Tegoroczne rozgrywki Pucharu 6 Narodów – czyli zmagań o prymat w Europie pomiędzy Anglią, Walią, Szkocją, Irlandią, Francją i Włochami – stoją na półmetku pod znakiem niedosytów. Właściwie tylko Anglia wygrała pierwsze dwa mecze wyraźnie, chociaż Szkoci napsuli im sporo krwi. Irlandia pierwszy swój mecz z Walią zremisowała, pomimo dużej dominacji przed przerwą – drugi zaś przegrała jednym punktem. Oba mecze były niezwykłe – dość powiedzieć, że remis w rugby to coś niespotykanego. W drugim zaś niemałą rolę odegrał sędzia, a po meczu posypały się oskarżenia o stronnicze decyzje i brutalną grę na korzyść „Kogutów”. Szkoci długi czas prowadzili wyrównane boje zarówno z Anglią, jak i Walią, ale to już tradycja w wykonaniu tej drużyny. Walia z kolei zmaga się z wymianą pokoleń, jednak ten fakt na razie nie wygląda źle na papierze – są wszak bez porażki. Włochy po emocjonującym, wyrównanym meczu z Francją kompletnie zawiodły z Anglią, i zamykają tabelę.

Czekają nas zatem mecze prawdy. Anglicy po dwóch słabszych przeciwnikach będą musieli sprostać podrażnionym Irlandczykom. Toporna Walia podejmie niemrawą Francję, a w meczu outsiderów – mogących jednak wygrać mecz z każdym – Włosi spotkają się na swojej ziemi z walecznymi Szkotami. Będzie to z pewnością emocjonujący weekend, wyjątkowo zaczynający się dla rugbistów nie w sobotę – a w piątek, kiedy to o 21.05 rozegrany zostanie mecz Walia – Francja. W sobotę mecze Włochy – Szkocja (15.25) oraz Anglia – Irlandia (17.50). W Polsce do obejrzenia na antenie Canal+.

Mistrzem i liderem rankingu światowego pozostaje Nowa Zelandia, zaraz za nią – Australia. Spisujące się ponad oczekiwania reprezentacje Szkocji i Japonii zamykają pierwszą „10”. Polska sklasyfikowana jest na 34. miejscu, Belgia – 29., Ukraina na 30., a Mołdawia i Holandia odpowiednio na 32 i 33. miejscu rankingu.

Ranking World Rugby grudzień 2015

 

Ostatni dzień roku to czas podsumowań. Nie inaczej jest u mnie – zwłaszcza że miniony rok był „Rokiem Rugby” z racji obywających się w Anglii Mistrzostw Świata w naszej ukochanej dyscyplinie. Będzie podniośle, będą klipy z youtube’a – będzie też trochę dziegciu.

A – AZS AWF Warszawa

Klub który powstał po raz kolejny z martwych – poprzednio po relegacji z Ekstraligi drużyna i działacze rozeszli się na 4 strony świata. Na AWF pozostała tylko sekcja żeńska Syrenek Warszawa, która po roku zaprosiła do współpracy garstkę podstarzałych już rugbystów warszawskich, szukających miejsca do gry w ukochany sport. Powstała z tego piękna przygoda, zwieńczona powrotem AZS AWF do lig 15-tkowej i 7-kowej, a także debiutu klubu pod tą nazwą w 7-kach żeńskich. Oczywiście wraz z powrotem pojawili się starzy działacze, którzy mocno chcieli pracującym za darmo zapaleńcom „pokazać drogę”. Na szczęście na razie nowe rozdanie na Marymoncie broni się dzielnie.

B – Budowlani

Łódź i Lublin. Pierwsi – jedyny w pełni profesjonalny z założenia klub w Ekstralidze, Sportowa Spółka Akcyjna na wzór klubów piłkarskich. Drudzy – rok po reaktywacji, gdzie przebojem zawalczyli w I lidze o awans i wprawdzie dość wyraźnie – ale ustąpili tylko Skrze Warszawa. W nowej rundzie – nie są sobą i zdecydowanie ustępują czołówce w swoich ligach. Jak to w sporcie, wszystko się zmienia i zmienić może. Zwłaszcza łodzianom życzę żeby pokazali reszcie stawki na czym polega profesjonalizm w sporcie.

C – Ciągle sami

Polskie kluby nie uczestniczą i wydają się nie być zainteresowane uczestnictwem w żadnych międzynarodowych zmaganiach, przez co odsadzająca obecnie inne drużyny o prawie klasę Arka marnuje się i nie ma szans wejść ponad pewien poziom. Wprawdzie European Challenge Cup wydaje się zbyt wysokim progiem, ale… może warto chociaż spróbować ?

D – Działacze

Dwa sorty – młodzi zapaleńcy chcący zmian i starzy, którzy sprzedaliby najlepszego przyjaciela za 200 zł stałego dochodu z PZR. Współczuję tym pierwszym.

E – Ekstraliga

Osiem zespołów, grających ze sobą raz po raz po to, by podzielić się na dwie grupy i grać ze sobą jeszcze częściej. Dobrze – bo zwiększyło to liczbę meczów. Źle – bo nie rozwija to dyscypliny w żaden sposób. Były plany aby powiększyć Ekstraligę, I ligę i zlikwidować II ligę – ale to z kolei zabiłoby organizacyjnie najbardziej dynamicznie rozwijające się małe kluby grające w tej ostatniej (również 8 zespołów, podzielonych na dwie grupy regionalnie by potem walczyć o awans oraz drewnianą łyżkę na wiosnę). Swoją drogą, organizacyjne pomysły ligowców typu dołączanie drużyn w trakcie rozgrywek (vide – Białystok) mówią najlepiej o stanie umysłu działaczy polskiego rugby.

F – Finanse

Największa bolączka i przekleństwo polskiego rugby. W momencie gdy amerykański futbol przeżywa rozkwit (ile to już drużyn w samej Warszawie ? 6 ? 8 ?), polskie rugby opiera się na dotacjach miejskich, zresztą coraz bardziej restrykcyjnie przyznawanych. Co z tego, że 2015 rok przyniósł chyba rekordowe publicity naszej dyscyplinie, skoro poszczególne kluby nie mają możliwości przełożyć tej rosnącej acz nadal niewielkiej popularności na ekwiwalent medialny dla potencjalnych sponsorów? Powinien być to jeden z priorytetów PZR, być może powinno zawiązać się osobne fundacje i spółki dla każdej z lig w celu tworzenia wspólnej polityki pozyskiwania sponsorów na wzór piłki nożnej. Czy będzie – nie wiem. Mam wrażenie że im gorzej tym lepiej dla PZR.

G – Gryfy

Jasny punkt na mapie organizacyjnej polskiego rugby. Stworzyli sobie boisko, zaplecze, mają silne zespoły w I lidze, 7mkach, MP kobiecych. Spójna i ciekawa estetycznie identyfikacja graficzna, a także integracja ze społecznością lokalną. Grasroots rugby robione dobrze. Brawo Ruda Śląska!

 

J – Jedna miłość

Zawodnicy rugby w Polsce w przeciwieństwie do działaczy trzymają się razem. Wychowani na wspólnych obozach kadry, w zdecydowanej większości po meczach naprawdę siadają na piwo i rozmawiają tak jak nakazuje duch dyscypliny i tradycja 3-ciej połowy. Coraz mniej jest chamskich, złośliwych zagrywek i prób zrobienia drugiemu krzywdy – Polska nie odstępuje tutaj od światowej czołówki, wydaje się nawet że jesteśmy pod tym względem lepsi niż Gruzini czy Francuzi z lig poniżej Federale 1. To są przyszli działacze, sędziowie, trenerzy w naszej dyscyplinie. Oby nie zboczyli z kursu.

K – Kultura

Warsaw Rugby Festival zajął drugie miejsce w konkursie Rugby Expo o miano najlepszej inicjatywy społecznej promującej rugby na świecie w 2015 roku. Piotrowice Nyskie rok rocznie przyciągają amatorów pijanego rugby, ale trzeba pamiętać że kultura rugby to nie tylko social rugby i hektolitry piwa połączone – w angielskim wydaniu – z głupimi zachowaniami. Brakuje w Polsce programu Rugby Hitz, który w UK wspomaga walkę z patologiami społecznymi. Brakuje boisk – chociaż w ustawie o Orlikach jest ponoć zapis o przeznaczeniu tych miejsc również pod rugby (ciekawe gdzie jest potrzebny ku temu, zakupiony za państwowe pieniądze sprzęt?). Kluby nie mają obiektów które mogłyby stanowić centra działalności na rzecz lokalnych wspólnot. Szkoły kulturę rugby – jedną z najczystszych pod względem podejścia do rywalizacji sportowej – mają po prostu gdzieś, wolą promować komercyjną piłkę nożną. Próby zmiany tego stanu rzeczy są bolesną nauką o „tumiwisizmie” Polaków.

L – Liga Polska

Było już o tym w innych podpunktach – wymaga reformy, ale nie na zasadzie cepa „grajmy więcej to może jakoś będzie”. Planu, strategii, igrzysk!

M – Mistrzostwa Świata

Cóż to było za święto !!! Rajdy Savei , zwycięstwo Japonii nad RPA, heroiczna walka Walii uszczuplanej z każdym meczem o kolejnych kluczowych zawodników. I klasa, chłód, niesamowita przewaga kondycji i pomysłu na grę All Blacks. Kiedy wydawało się że jakaś drużyna już ich jakoś kąsa (przecież Gruzja zdobyła przyłożenie z hegemonami światowego rugby jako pierwsza!), oni wciskali sprzęgło, wrzucali dwójkę i odjeżdżali. Nowa Zelandia 62-13 Francja. Znakomite podsumowanie najlepszego pokolenia ever, pierwszy w historii obroniony tytuł Mistrza Świata. Polsko, kiedy?

N – Niższe ligi

Znowu się powtórzę. Największy zapał, najlepsze wzorce, najmniejsze pieniądze i umiejętności – te ostatnie jednak konsekwentnie podnoszone. Duże parcie na rozwój sekcji młodzieżowych. I powroty – Chaos Poznań, Arka Rumia, AZS AWF Warszawa.

O – Oldboje

Rzadko służą swoim doświadczeniem w dobry sposób. Patrzą z niezrozumiałą wyższością na następców z młodych klubów, chociaż ci nie mają podanych na tacy etatów, studiów, działaczy którzy wszystko załatwią. Polskie rugby nie ruszyło z miejsca przez ostatnie 30 lat, dlaczego więc tak bardzo chcą podkreślać swoje zasługi ? Żal zmarnowanego potencjału zawodników którzy znaczyli coś w zagranicznych klubach – zamiast być Bońkiem który zreformował piłkę nożną (i dla rugby ma dużo sympatii, co podkreślał nie raz), wolą być… Zdzisiem Kręciną. Ewentualnie Wojtkiem Kowalczykiem. Dobrze by było dla dyscypliny gdyby odsunęli się i zajęli czym innym.

Boniek:

P – Pożegnania

Dan Carter, Richie McCaw, Ma’a Nonu. Paul O’Connell, Jean de Villiers i wielu innych. Mistrzostwa Świata były zwieńczeniem kariery dla wielu legend naszego sportu, i z zainteresowaniem będę przyglądać się ich następcom których kariery będę mógł śledzić od samego początku. Ta litera ma dla mnie również wymiar osobisty – we wrześniu 2015 roku rozegrałem swój ostatni mecz rugby, szczęśliwie zakończony zwycięskim przyłożeniem. Grałem w rugby 9 lat, współtworzyłem dwa kluby, przeżyłem więcej niż niejeden zawodnik nie angażujący się w inne niż sportowe aspekty sportu. Mam inną mentalność niż nasze środowisko, moja filozofia życiowa nie uwzględnia tkwienia w czymś w czym źle się czuję. Trochę żałuję że nie potrafiłem pozostać tylko zawodnikiem. Żegnaj boisko, witaj reszto życia 😉

R – Rugby 7-osobowe

Jasny punkt w zestawieniu. Zwycięstwo w Mistrzostwach Europy dało Polsce start w Grand Prix – serii 12 turniejów w 2016 roku. Daje również szanse walki o IO w Rio di Janeiro, ale to po pierwszym starcie w lipcu w Portugalii można włożyć do szuflady. Dzięki naprawdę dobrej organizacji gdańskiego turnieju mamy też zwycięstwo organizacyjne – turniej Grand Prix dostaliśmy aż na cztery lata (2016/17/18/19). Jego termin na rok 2016 wyznaczono na 16/17 lipca. Wcześniej odbędą się turnieje w Moskwie i Exeter, a cykl zakończy się w Lyonie pod koniec lipca. Jako dyscyplina olimpijska, rugby 7-osobowe ma największe szanse uzyskać dofinansowanie na turnieje. Szkoda tylko że nadal traktowane jest trochę po macoszemu.

S – Sędziowie 

Skompletowanie 3ki sędziowskiej na wszystkie mecze ligowej kolejki na 3 poziomach pozostaje niemożliwością. Jest to obraz tego na jakim poziomie stoi nasze rugby. Kropka.

T – Tag

Program mający zachęcić dzieci i młodzież do udziału w rugby, promowane jako jego bezkontaktowa forma. Święci sukcesy, i dobrze, ale… Pokazuje to tylko hipokryzję społeczną panującą w naszym kraju – rodzice zapisują dzieci na sztuki walki bez mrugnięcia okiem, a boją się zapisać je na sport zespołowy rozwijający fizycznie w największym stopniu z dostępnych. Bo w mediach mówią, że brutalny. Chryste…

U – Uniwersytety

W Anglii – piewca etyki rugby i kultury fizycznej. U nas – ostoja postaw lewicowych, rzadko przygotowująca do życia czy zawodu.

W – Warszawa

W 2015 roku Warszawa ma 4 zespoły ligowe rugby 15-osobowego, w tym jeden w końcu w Ekstralidze. Wprawdzie Skra przegrywa, ale walczy dzielnie – i nie ma chyba zawodnika warszawskiego klubu który nie trzymałby za nich kciuków. Niespodziewanie, cios w plecy przyszedł od strony władz miejskich które spowodowały zawieszenie działalności klubu – z tego co wiem, kryzys został zażegnany na najbliższe 3 lata. W miejscu stanęła Legia, której ponad wszystko brak jasnej wizji przyszłości sekcji. Co będzie z AZS AWF i Frogsami – czas pokaże. Brakuje boisk…

Z – Zarząd PZR

W pewnym sensie podziwiam. Ja bym się nie dał wybrać na pół roku (poprzedni zarząd), ani nie pozwoliłbym na wejście do zarządu ludziom którzy byli przedmiotem ostrej krytyki ze strony zwycięskiego obozu ad personam – poprzednikom. Kabaret.

 

Przyjęło się uważać, że w Polsce rugby zaistniało w połowie lat 50. XX wieku. Dzieje się tak ze względu na to, że rozgrywki ligowe oraz powstanie Polskiego Związku Rugby datuje się na rok 1957. Również „Encyklopedia Polskiego Rugby” zaczyna historię tej dyscypliny w naszym kraju od tego okresu. Większość opracowań pomija w zupełności niemowlęcy okres rozwoju rugby w Polsce, które jest w naszym kraju już od… zakończenia wojny polsko-bolszewickiej! Read More →

Puchar 6 Narodów wchodzi w decydującą fazę i właściwie wszystkie karty zostały w nim już rozdane. Reprezentacja szykuje się do starć w Pucharze Narodów Europy na obozie w RPA, a ligowcy sprawdzają swoje siły. W polskim i europejskim rugby nadchodzi wiosna. Read More →

Niewiele osób w Polsce wie, że historia rugby w Polsce sięga lat 50. XX wieku. Wtedy to swój początek miał Polski Związek Rugby, zawiązany we wrześniu 1957 roku, a pierwszym tryumfatorem rozgrywek o Mistrzostwo Polski był warszawski AZS AWF Warszawa. „Akademicy” powtórzyli ten wyczyn również rok później, i przez wiele lat pozostawali w czołówce polskich klubów uprawiających dyscyplinę, w której piłkę podaje się tylko do tyłu, a zawodnicy nie grają w kaskach i ochraniaczach pomimo iż niejednokrotnie stawiają czoła starciom na widok których przeciętny człowiek dostaje dreszczy. Read More →

Rugby World zamieścił w ostatnim numerze listę 25 innowacji jakie na przestrzeni lat zaszły w rugby. Większość z nas nie ma nawet pojęcia jak dużo zmian zaszło, zwłaszcza w ostatnich 15-20 latach. Dotyczą one ilości zawodników, zasad przyznawania kartek, oczywiście – analiz wideo, ale także zmian, ilości punktów przyznawanych za przyłożenia i karne i wielu, wielu innych. Jakie to zmiany ? Zobaczcie sami! Poniżej pierwsze 5 „kamieni milowych” rugby. Read More →

Portal intheloose.com wymienia 12 typów rugbysty z których przynajmniej kilka znajdziesz na pewno w swojej drużynie. Polecamy – na pewno kogos takiego macie u siebie:

– Bohater

Bierze na siebie ciężar gry, przykłada kluczowe punkty. Nigdy się tym nie chwali. Po prostu bohater. Najczęsciej – center albo 3 linia

– Bestia

Może nie umieć grać za dobrze ręką, ale weź takiego zaszarżuj. Najczęsciej – 3 linia.

– Psychopata

Nie do końca łapie idee rugby. Chce po prostu przyłożyć. Komus. Z reguły filar

– Mały ale wariat

Najmniejszy na boisku, z reguły 9. Usadza na glebę większych od siebie i drze się na sędziego

Wieczny ławkowy

Trenuje nie wiadomo ile ale siedzi i tak na ławce. Wpuszczają go na ostatnie minuty żeby nic nie spieprzył. Standardowa pozycja – na ławce.

– Pierdoła

Z reguły center. Zawsze złapie jakąs kontuzję i opowiada o tym pare tygodni, szukając współczucia

– Czołg

Rękawiczki. Pady pod koszulkę. Kask. Tejpy. Człowiek nie do ruszenia normalnie, z reguły z 3 linii.

– Stary Wojtek

szonek

Pana po lewej znają chyba wszystkie pokolenia rugbystów w Polsce. Gosć który powinien był przestać grać 20 lat temu ale z jakiegos powodu nie może. Z reguły – 15 albo młynarz :)

– Lanser

Z reguły skrzydło. Czego to on nie zrobił, jakie znakomite mecze rozegrał…

– Napinacz

10 – ratuje nam mecze i nie pozwala o tym zapomnieć..

– Zwierzak

Najczęsciej pierwsza linia. Zapuszczony, przepity, ale nie przestawisz go na boisku.

– Grubas

Z reguły pierwsza linia. Wedle praw fizyki, nie powinien biegać. Piłkę podaje kiepsko. W młynie nie do przecenienia..